Tak wiem, ale w moim przypadku kuku jak mleka nie pędzi, a jakościowo na pewno źle mi nie wychodzi jeżeli chodzi o uprawę i zbiór.
Zawsze jak wprowadzałem kiszonkę z kukurydzy do dawki to jakoś tego mleka więcej nie było natomiast jak zabrakło to po przekalkulowaniu wychodziło że bardziej opłacało mi się oddać mniej mleka niż uprawiać kukurydzę bo koszty z roku na rok co raz większe.
Na pewno plus taki że dużo masy jest i stabilność w mleku. Tak to u mnie wygląda ale niech każdy robi jak mu pasuje, ja teraz mocno chce pojsc w lecerne, może i kosztem kuku w przyszłości.