Póki co lubi często popadać, a jak będzie dalej to się okaże. Doszło 0,15 ha, niewiele ale jest praktycznie za domem i myślę że lepiej jak się uprawi niż miało by zarosnąć.
Mój Emil ze zdjęcia siany 8.10, póki co dostał 64 kg N przez brak warunków wiosną nie robiony jeszcze żaden zabieg , a przydało by się polecieć z herbicydem bo zielska sporo.
Przymrozków u Ciebie nie było? Też myślałem w weekend ruszyć z jakimś opryskiem, bo w dzień ciepło na noc zapowiadali 3-4 stopnie, ale jednak nic nie robiłem i dobrze bo wczoraj rano -2 dziś -1.
Przedplonem było żyto, zaraz po żniwach podorywka i siew rzodkwi oleistej. Niestety wyszło trochę żyta, ale porównując Emila na tym polu z Emilem sianym po pszenicy ten jest bardzo ładny.
Kawałek około 0,2 ha co rok był uprawiany, ale po dziadowsku, odkąd mam kombajn to tam kosiłem zawsze owies lub pszenżyto i wiele z tego nie było. Kukurydza odpada.
Wypadałoby robić jakieś zabiegi, ale jak co roku kiepskie warunki jak nie przymrozek to deszcz. Na przyszły tydzień zapowiadają trochę cieplej to może dopiero coś się będzie działać.
Pszenżyta ładnie idą, pasowało by dać N2 tylko że dziś pogoda zwariowana, raz pada za chwilę świeci słońce. Sypanie na mokre rośliny to chyba nie jest dobry pomysł?