Przy bydle kolego to ja się też kolego urobiłem w latach 80 i 90 nie wiem ile masz lat ale kiedyś nie było wycinków kiszonki wozów paszowych i innych bajerów a zimy nie były takie jak teraz. Mnie sprzęt nie zawodził w zimie bo ręcznie ładowałem zamarznięta kiszonkę. Noce przy wycieleniach itp. nie są mi obce. Źle trafiłeś z tą zamianą. Wszystkiego co się robi trzeba kochać wtedy robota mimo że ciężka jest przyjemnością. Jak Ci źle przy bydle to rób to co lubisz. Pozdrawiam.