No dokładnie tu tylko chodzi o bezsensowny wzrost kosztów. Bo w łańcuchu produkcji i dostaw każdemu wzrosła energia która to potęguje wzrost kosztu finalnego produktu. Itd itd itd wzrost opłat za emisję, śmieci, oskładkowanie pracy, koszty transportu - koszty opłat drogowych, drogie paliwo mimo taniej baryłki i taniego dolara, wymysły takie jak przymocowane nakrętki do butelek kartonów proszę teraz na spotkaniach spytać ile Wasze zakłady wypieprzyły kasy w bez sensu aby przystosować swoje linie do tych nakrętek. To wszystko jest chore!!!!!