No właśnie nie wszyscy, jakieś 95% społeczeństwa spodziewa się ze jak inflacja spadła o jakiś tam ułamek to zaraz w sklepie będzie taniej a jest zupełnie na odwrót "miało staniec a zdrożały" no k**wa jak to mozliwe. Na wsi myślą że mistowe to złodzieje i niewdzieczniki a w mieście ze na wsi to bogacze i wyzyskiwacze ze słoma w butach.
Obawiam się ze jeśli mleka jest za dużo to raczej nikogo nie obchodzą twoje czy moje koszty, nie opyla sie to zlikwiduj, na dobrą sprawę mleko placilo fajnie i można było sporo odłożyć, ale ok, mówię tu za siebie.
Nie ma co się oglądać na rząd bo rząd da pomoc i podniesie podatki. Jedna ręką da a druga zabierze. Tylko że pomoc da raz a podatki podniesione zostaną na codzień. Trzeba przetrwać i tyle, nie pierwszy dołek i nie pierwsza gorka.
Dodam jeszcze swoje własne przemyślenia, ze ktoś w rządzie chyba stwierdził, że rolnicy tez muszą się do ich socjalu dołożyć bo wszyscy widzą korporacje a nikt nie widzi największych szkodników i złodziei w postaci państwa pis.