Nie za bardzo do złych wspomnień chce się powracać ,człowiek jest tak skonstruowany że zapomina co złe ,a wspomina dobre ,i dlatego wcześniejsze czasy wydają się fajniejsze ,myśląc tak pobieżnie ,nie wnikając w temat . Człowiek cieszy się z tych rzeczy które powstały w trudzie ,w wyrzeczeniach . Teraz kupujesz opakowanie tarcz do cięcia ,jakbyś kupował bułeczki ,bo jest tego wszędzie i od groma . A kiedyś załatwiłem kilka brzeszczotów Szwedzkich ,były jednostronne ,pomarańczowe ,,same cięły'' ,i o nich się pamięta ,bo trudno było zdobyć ,a ile tarcz kupiłem i gdzie ?a czy zkup cieszy ,jak tak od niechcenia wyciągasz kasę i masz w garści . Trzeba było tego doświadczyć . I dlatego budyń z owsa ludzie wspominają z rozkoszą ,a ja raz to ujostwo spróbował ,i dla mnie pe . Cieszyli się w wojnę jak dostali chleb z trocinami drzew liściastych ,a nie iglastych . Plus kilka stopni ,qq wypiła wodę ,będą ciekawe orki