Mam 1.7m do proxy i jak dobry towar mokry i długi to nabiera pół rozrzutnika 3,5t na raz. Proxa z turem 5t waży i 1t talerzówka na d*pie, bo ją przewraca bez balastu.
Nawalny to by mi nieźle pomotał zboż nie które bo mam tęgie miejscami. Już mi troche potargało, ale tyle to pikuś.
Ziemia lekka teren płaski dołki od od kilku lat wody nie widziały rowy totalnie puste.
Sieje rzepak, kukurydze, łubin i zboża. No i ziemniaki, ale to tylko parę arów.
Obornik to zalezy jaki się da załatwić. Najwięcej z pod brojlera, bydlęcy no i koński też bywał no i kaczy;p
No i wapno oczywiście.
No moja wieksza. Ale na drugiej dzialce bardziej palilo azotem i bardziej zmarzla to taka jak u Ciebie. U mnie gdyby tyle padalo to bym mial plony fest na tym co daje w glebę.
Deszczu potrzeba i to dużo.... Ale takie zjawiska nie ciekawe są..
Nas deszcze omijają zawsze teraz popadało 12l, ale epicentrum było 10km dalej gdzie wlało 50l podobno.
Tak tylko u nas rejon biedny w opady a ziemie też nie za specjalne. W tym roku Zenek raczej da więcej od Glorii. Ale przez to, że jest na lepszym niższym terenie i 1,5 mieś bez deszczu mu tak nie dokuczyło.
W tamtym koszmarnie suchym roku na 4a 4b 6,5t glorii bez specjalnych specyfików. Dla porównania pszenica na podobnej ziemi sypała 5t. (jeczmien lepiej złapał wczesniejszą wodę)
u mnie na jednym polu kilka rządków zmarzło 2x. za drugim razem cześć roślin nie wytrzymała i zdechła.
Na drugim polu kuku tylko przysmoliło i teraz jest taka jak na foto.