Zielony, to reszta farby z malowania przewracarki Claas, szary to jakaś stara, zdobyczna farba, ale bardzo dobrej jakości - trzeba te resztki zużywać, bo sie tego trochę nazbierało 😉
Generalnie patrząc na to ile " towaru" jest u mnie do wywiezienia w ciągu roku, mało kto zdecydował by się na moim miejscu na taki zakup. Do tej pory woziłem gnojówkę zwykłą beczką grawitacyjną 2000l z wylewką, która pokrywała może z 2m szerokości, co mi sie nie podobało od dawna. Do tego trzeba bylo recznie otwierać zasuwę. Ostatnio zaczęły wychodzic już dziury, a spawać łat już praktycznie nie ma do czego więc i tak trzeba było coś kupić. A że dużego wyboru mie ma, na hydraulice to już w ogóle.. do tego większość na kołach z taczki albo nieocynkowany zbiornik lub bez możliwości otwarcia dennicy. Złomu na placu nie potrzebuję, a też wywalić z 30 tys na nową na kilkanaście kursów rocznie... wolę se za różnice cos innego kupić 😉 Oczywiście są do niej 2 węże metalowe i jeden elastyczny do załadunku oraz wałek 🙂
Edit.
Teraz dopiero zauważyłem że tu nowa pompa była wstawiona, cała beczka 1991 rok. 😁
@jaco512 zamawiałem dokładnie tutaj: https://www.emrotech.pl/strona-glowna/72830-yato-elektryczne-wozidlo-taczka-500kg-silnik-48v-32ah-1000w-wywrotka-yt-86106.html
Z tym że ja płaciłem 6600... Trochę zdrożało...
A przesyłka wyglądała jak na zdjęciach poniżej. Trzeba było zamocować rączki, halogen, koła napędowe, skrzynię ładunkową oraz całą oś z kołami skrętnymi. Może z 15 min roboty 😉
@konteno No fajne, jak komuś kasy szkoda może strugać.
Po miesiącu testów wozidła ze zdjecia, kupiłem już swoje. Mimo wszystko płynność pracy na elektryku,bez schylania, szarpania za starter czy mocowanie się z paką przy wywrocie mnie przekonuje nadal. Nie wspominam o wdychaniu spalin i hałasie 😉
Zastosowałem dokladnie ten siłownik: https://sklepdlarolnika.pl/pl/p/Cylinder-silownik-hydrauliczny-dwustronnego-dzialania-dlugosc-482mm-skok-250mm-Chwytak-U25/28094
Od biedy wystarczyłby taki ze skokiem 200mm, ale przy nierównym terenie mogłoby skoku braknąć.
@krzys111 dzięki, kolega widzę zna temat
@szymon09875 dlatego, że z reguły owijam bele z Tatą . Ja jestem na turze a Tata obsługuje owijarkę. Żeby robota szła jak należy trzeba by trzecią osobę do ucinania i nakładania folii. Tutaj nie ma problemu - wszystko obsługuje z jednej pozycji. W razie zerwania folii czy jakiegokolwiek innego problemu od razu można zareagować .
@KacperDemczuk, @przemo5040 w tym roku zrobiłem 130 bel sianokiszonki, w przyszłym będzie trochę więcej. Pola mam w doniczce wiec wole wydać 700 zł i se robotę usprawnić niż 15 tys na samozaładowczą (która jednak nie jest idealna) czy prasoowijarkę. Dla mnie zakup prasy zwijającej i tak już jest przeinwestowaniem patrząc na skalę produkcji
Mam do tej owijarki nóż od poprzedniego właściciela. Był on nawet założony jak ją kupiłem, ale sprzedający od razu zastrzegł, że nie działa tak jak powinien. Ja nie dotarłem do tego, żeby to zweryfikować/ ewentualnie poprawić. Wywaliłem i tyle.
Owijanie bez odcinania folii też się nie sprawdzi, bo póki co używam stawiacza do bel
@michalcium druciarstwo u mnie nie ma wstępu na plac