ja nie będę się tu z nikim dochodził o opłacalność takiego biznesu. Jeśli chodzi o obornik to się wymieniam z gościem co ma brojlery. Część tego obornika nawet będę sprzedawał to mi się zwróci za belowanie i paliwo za zwozke i wywozke gnoju. Więc nawożenie będzie powiedzmy za darmo. Może się nawet uda zarobic na tym.
Rozumiem że przez te półtorej godziny (pół godz na dojazd do pracy) cielaki zdążą się napić zjeść srute dajesz jakas tam słomę i siano wykompiesz się żeby nie smierdziec w pracy i sam się wyszykujesz i zjesz śniadanie?
wszystko fajnie tylko ile Ci zostaje z jednego takiego byczka po 2 latach chodzenia. Rozłóż sobie to na 12 miesięcy. Żeby mieć jakas tam kwotę to potrzebna jest skala produkcji. A wtedy na pewno nie dasz rady chodzić do pracy i zajmować się bykami. Na razie to pewnie rodzice przy nich chodzą i się wydaje wszystko ładnie i fajnie.
no tak tylko że do pracy mam 35 km i nie zawsze się chce dymac po pracy żeby kawałek blachy przywiezc przyczepka. Wystarczy że już 6 dni tygodniu tam jestem to już po godzinach mi się nie chce tam jezdzic☺ Tak jak mówiłem z reguły to sa szybkie akcje i nie ma czasu załatwić papierologii.
U nas w firmie jakie nieraz tematy ida na zlom to glowa mała. Najpierw jest składowanie i upychanie gdzie sie da bo to sa takie tzw "przydasie" a pozniej jest audyt i jest podstawiany kontener i leci wszystko po kolei. Niby mozna odkupic e cenie 50 gr/kg .Tylko zbreguly sa dzien albo dwa na wywiezienie tego i jeszcze trzeba to wpierw zważyć i kilka osob musi papier podpisać i jeszcze w biurze fakture wystawic na to. Ale nieraz cos sie fajnego kupi.
kiedyś oglądałem na Ali ledy do ciężarówki razem z cofania i już miałem kupić bo cena dobra. Ale chyba w ciągniki lepsze zwykłe bo zawsze może coś pęknąć i wtedy łatwiej wymienić.
https://www.olx.pl/oferta/osie-do-przyczepy-CID757-IDCOEED.html to ja mam lepsze bo z kołami i tansze☺ A o chłopak ma też tanio zamki do burt. chyba sobie kupię parę kompletów jak będę ta swoją robił.