od wiosny nic nie kupiłem, a dzierżawa ostatni rok - koniec ze wspieraniem dziadów, wolę spłacać kredyt jak słyszeć "Arku możesz dziś nic nie robić w polu bo ja odpoczywam a się kurzy za agregatem" - jak masz na zbyciu zdrój w przyszłym roku to chętnie skorzystam
Kamil ja bym się nie przeprowadził (wolę dojeżdżać), Marta jest z wykształcenia ogrodnikiem, pracuje w fito, ma ogród na wsi i to Ona monitoruje choroby i szkodniki - tu chodzi o wywalanie kasy na moje zachcianki
dzisiaj pewnie woził na Branicę - kupił tam 15ha.
nic więcej nie dawaj, caryx wciągnie szyjkę pod ziemią (super skraca na jesieni), chyba że masz jakieś objawy chorobowe.
ja będę pryskał toprexem.
chyba pierwszy rzepak Kamila?
poprawka Kacper pamiętał oznaczenie 936 vario - ciągnął 3-osiowy rozrzutnik.
mi w rzepaku zostało skracanie+odżywki+bor. brałeś coś od Kamila? ja nie mam czasu na zamawianie, wysyłki itp.
przedsiewnie poszło 100kg mocznika.
wcześnie zaorane i zagęszczone - groch, rzepak wyrósł na 10cm, więc agregat siewny puściłem na 10-15cm aby to zniszczyć - sucha ziemia się nie wyciągała - czekałem od 8 do 11 bo lało strasznie.
pracownik mówił że ma 390km - pojeździłem z Maćkiem trochę po polu, ale o ciągniku nie rozmawialiśmy (miałem skracać rzepak, ale wczoraj popadało i d*pa z oprysku)
też dzisiaj skończyłem , siew jak na wiosnę wszystko oblepione - zero kurzu
maciek rozwoził mi wczoraj podłoże nowym fendtem 939 vario - szedł jak dziki z flieglem