ja w tamtym roku nie złożyłem wniosku suszowego - uznałem za zdarzenie losowe a dodatkowo w pierwszej wersji dawali kredyty i umorzenia --> następnie się nie interesowałem. I to był błąd za nic dawali kasę - w moim przypadku dostałbym około 30 tyś - szkoda, ale przeżyłem. W tym roku kwity poszły do wojewody i do tej pory cisza - po wyborach, więc może być d*pa z pomocy, tak samo jak z dopłatami do materiału siewnego i zaliczkami płatności. Dają drobnicy alby statystyki mieć ok.