labrador, pantera - co tańsze w sklepie
u mnie po odchwaszczaniu w tamtą sobotę ładnie zasychają chwasty i samosiewy.
wczoraj pojechałem z odżywkami przed deszczem
Tomek szybciej u sasiada wszystko przebiega bo nie dożywione i nie skracane
a tak na poważnie żyta które maja komfort (nawóz) i jak skracane to kłoszą się i runieją (pylą) z tygodniowym opóźnieniem.
Michał oczadział Ty - udusisz się, a może korona wirus w rzepaku siedzi
nie ma potrzeby wąchać i mieszać ręką
a tak na serio to rozsądne podejście - ostatnio po poprawce na chabra w pszenicy, oprysk strasznie śmierdział. I tak rozmawiałem z Tatą i suma sumarum wyszło, że ludzie którzy zajmowali się etatowo robieniem oprysków w latach 80-90 już dawno nie żyją.
też nic nie robiłem - pod koniec tygodnia będę pryskał
z grochem jest tak - że trzeba uważać aby nie zaliczyć pleców trzeba uważać z wydatkami.
co do azotu:
nawożenie nawet jest wskazane małymi dawkami na początku wegetacji. w późniejszych fazach nie tworzy brodawek jak dostaje azot w postaci nawozu. Może plonować więcej przy nawożeniu azotowym ale czy jest sens zyskując trochę więcej w plonie?
ja daję azot tylko przedsiewnie w plifosce 6 (200kg/ha), ale na wszystkich polach już rósł i są bakterie w glebie.
groch fajnie reaguje na nawożenie dolistne np plonvitem lub mikrovitem dedykowanym dla strączkowych, siarczanem magnezu, molibden, mangan, bor.
oprysk na oprzędzika jest bez sensu (chyba że jest go dużo) ponieważ nie zwalczycie wszystkich chrząszczy i będziecie musieli pryskać później aby zwalczyć larwy podgryzające szyjkę korzeniową.
zaznaczam to tylko moje obserwacje i doświadczenia.
to jest to samo - śmiało możesz dawać niższą dawkę corum plus adiuwant.
ja w przyszłym tygodniu zwalczę jednoliścienie i jak będzie miał 10cm dwuliścienne chwasty
jechałem obok tej tamy w niedzielę - fajnie wygląda to spiętrzenie, jeszcze trochę i przez wały będzie się przelewać.
Krzna za Międzyrzecem w stronę Białej również przegrodzona