Rano przychodzę a tu niespodzianka.. Dobrze że w nocy w polu powietrze nie zeszło.. W oponie nic nie było.. Tylko detka delikatnie pękła i udało się skleić.. Odwlekałem ten moment ale chyba trzeba będzie poważnie myśleć o nowych oponach na tył bo dni tych starych są już policzone.. Bieżnika prakyltycznie nie ma i są mocno spękane. Stopka też mocno zezarta. Jakie opony byście mi do niego polecili? W miarę budżetowe i żeby trochę posłużyły. I czy wejdzie jakiś inny rozmiar na tą felgę bo ponoć na tych co stoi tył z przodem się nie zgrywa.. Czy brać dalej ten sam rozmiar 16.9 R 38 a kiedyś zmienić tylko przód?