Za Niemca były tam łąki i tereny zalewowe niewielkiej rzeczki.
Zostało to w zasadzie z mojej winy. Mogłem to we wrześniu na kiszonkę wykosić. Było sucho ,futru bardzo duży zapas to 3.2ha zostawiłem na ziarno. Końcem listopada przy dużych mrozach udało się połowę wykosić. O reszcie można zapomnieć