Urosnąć może i urośnie ale ile to już inna kwestia.
A jak wyglądał zbiór tego owsa? Było po deszczach, był wyłożony?
Bo może przez to są takie parametry słabe...
A co do próby moim zdaniem zamiast doniczki i piasku lepszym rozwiązaniem jest nawilżony papierowy ręcznik i jakaś torebka foliowa.
Na pewno bardziej od saletry ale wapnować i tak trzeba i takie miejscowe zakwaszenie też niesie ze sobą pewne kożyści. U mnie 4 sezon idzie saletrosan w 1 strzale i pH w normie.
To powiedzmy, że mniej więcej tabele przedstawiają to samo.
A co do chlorotalonilu skuteczność może i dobra tylko problem jest taki że to typowa kontaktówka i trzeba ją podać jeszcze przed infekcją a wiadomo jak to jest przy septoriozie.
Według jednej książki skuteczność substancji z mieszaniny tilt i atak na septorię w skali pięciostopniowej jest następująca:
fenopropidyna 1
propikonazol 1
prochloraz 3
A epoksykonazol 5
Racja że lotus jest dość trudny w rozpuszczaniu ale wystarczy wiaderko letniej wody i bez problemu się go rozrabia a i tilt idealny w mieszaniu też nie jest. Przynajmniej takie mam doświadczenia.
Osobiście wolę się pobawić i 40 zł mieć w kieszeni.
Mnie uczyli, przy N3 na każdą tonę spodziewanego plonu należy podać 8-10 kg N, i pewnie dlatego ta 3 dawka w takiej ilości.
Moim zdaniem 3 dawka w tym terminie jest trochę spóźniona jeżeli chodzi o MTZ. Lepiej na pod flagowy podać jeżeli chcemy poprawić ten parametr.
Pewnie macie sporo racji pisząc o trudnych glebach itp ale patrząc na galerię kozy konkretnie chodzi mi o te zdjęcia:
[galleryimg=670307]
[galleryimg=670306]
[galleryimg=668901]
Zwłaszcza pole z delewarem widać, że gleba raczej nie jest taka jak na filmiku i na "marsjańskim" zdjęciu. Raczej określił bym ją jako gleba piaszczysta. I nawet patrząc na te fotografie mam wrażenie, że obsada jest dość wysoka.
Najlepszym rozwiązaniem tego sporu była by wycieczka kozy na swoje plantacje i proste, rzetelne policzenie ile roślin jest na metrze. Wtedy wszystko było by jasne.
No faktycznie rotacja substancji genialna piroksysulam (sulfonylomocznik) z lancetu na miotłę i z huzaru na miotłę jodosulfuron też sulfonylomocznik...
Jak dla mnie wirtuoz odpada jeżeli na plantacji już mamy mączniaka i z septoriozą może być też słabo.
2 lata temu stosowałem wirtuoza z ccc i modusem i wzmocnionego działania nie było.
Na pewno skończą się w plonie głównym. Niby w np łubinie nie będę stosował chemii ale już w plonie następczym i kolejnym i kolejnym pójdzie wszystko co się tylko da i w dawkach fest żeby choć trochę opanować ten syf.
Czasem czytające te unijne zalecenia myślę że oni tam palą bardzo śmieszne papieroski bo jak inaczej wyjaśnić pojawianie się takich pomysłów?
Bo daje mniej masy (brak odgałęzień) a co za tym idzie trzeba więcej wysiać a każdy kilogram więcej to +/- złotówka.
Z samokończących wąskich to masz tylko regenta borute i soneta.
W plonowaniu nie ma co porównywać żółtego do wąskolistnego. Ale jeżeli chodzi o poplon to tak jak piszesz.
Moim zdaniem zdecydowanie zdecydowanie za dużo. Oczywiście zależy jaki to był łubin ale ja żółtego (baryt, mister) na poplon w granicach 150 kg/ha i starczy.
Nawiązując do powyższych wypowiedzi.
Podaj na jakie gleby ma być ten łubin.
Zeus według badań COBORU najniżej plonująca odmiana z łubinów wąskolistnych niesamokończących, mamy 15 odmian lepiej plonujących z tego typu a różnica między zeusem a pierwszym w tym zestawieniu wynosi 500 kg.
Samokończącego łubinu (regent) nie wybrał bym na poplon na pewno.