dzwoniłem w grudniu, p. kierownik odpowiedziała, że jest w rozpatrzeniu i żeby czekać... gdy pytałem panią dlaczego dopiero w ostatni dzień sobie o mnie przypomniała, grzecznie wytłumaczyła ze moje papiery otrzymała tydzień wcześniej i się w tym czasie zapoznała z moją sprawą... możesz sobie dzwonić, opowiedzą ci co będą chcieć i zrobią co będą chcieć i możesz im skoczyć. Mogłem się nie zgodzić i nie wycofywać wniosku o drugą płatność ale pani wytłumaczyła że sprawa po moim odwołaniu pewnie wyląduje w sądzie i trwać bedzie jeszcze dłużej wiec odpuściłem.