400 zł taka stawka powinna być żeby coś zarobić, policzyć sumiennie wszystkie koszty, z podatkami, ubezpieczeniami, amortyzację, zapłata dla pracownika, przygotowanie kombajnu do sezonu, ewentualnymi remontami, paliwo, smary wychodzi prawie 300 zł samych kosztów, a gdzie jakieś nie przewidziane wydatki? Widły na polu rzucone czy jeszcze co inne i cyk opony nie ma. Przejazdy z pola na pole, to tez są koszta.
Na dniach kolega przyjeżdża po pszenżyto i jęczmień. Odpowiednio 660 i 730 zł/t do ręki.
w top agrar liczyli ze za koszenie powinno sie brac kolo 560zl netto swiezym sprzetem :) i ze stawki zanizaja uzytkownicy starszych clasow(czyli ja) i bizonow ☻😁