Taka sytuacja u sąsiada dalszego, 20 krów rano umówił świeżej kuku z pnia i dostały na śniadanie. W południe zjadły wszystko a na wieczór 5 krów leży nieprzytomnych i nie ma mowy żeby nawet chęć miały wstać. Wet przyjechał w swojej 40 letniej karierze pierwszy raz coś takiego widzi a jeden jak nie najlepszy w powiecie. Dostały leki w ciemno bez gorączki były, drugi dzień kolejne 5 sztuk, jedna padła, teraz mija 4 doba, 3 nieprzytomne dalej 6 coś zaczyna trochę trawy jeść ale to tak delikatnie, mleka nie mają bo i z czego. Macie jakieś pomysły? Jego sąsiad niby rzucałem obok kuku pryskał kilka dni 2 czy 3 wcześniej pole obok ale wg mnie to nie od tego o ile by wiatr coś zniósł. Jakieś zatrucie to musi być bo szybko je wzięło. Kukurydzę jadły już kiedyś więc wiedzą co to jest. W tym sezonie pierwszy raz świeżą dostaly