Ciekaaawe ciekaawe, ale takie np. hartowanie z odpuszczaniem chyba nie będzie możliwe do zrobienia w taki sposób żeby ostatecznie osiągnąć taką samą kruchość/ciągliwość materiału jak oryginalnie. Czy może te 3h w 300°C przy odpuszczaniu to taki złoty środek żeby to osiągnąć?
FACHOWE spawanie z moim sprzętem odpada na pewno. Gdyby w okolicy ktoś zajmował się taką obróbką profesjonalnie to mógł bym się jeszcze pokusić o taką "regenerację".
Podsumowując, może i coś w tym jest że najbardziej prawdopodobne jest zużycie gwintu wewnętrznego, bo czy ten ubytek na gwincie zewnętrznym (0,05 cm na średnicy) może produkować takie luzy jak na wideo? Chociaż z drugiej strony, do tego luzu przyczynia się pewnie wytarcie z jednej i drugiej strony. Może ktoś z moich znajomych będzie miał u siebie łącznik w dobrym stanie z takim samym gwintem, to jeszcze z ciekawości sprawdził bym jak by to wyglądało po przełożeniu.