Ja mógłbym jechać prasować słomę bo sucha u tych co mniej leży i wysoko kosza, ale wyjadę jutro. Moja po życie gnój od spodu, ale koszone na zapałkę to leży praktycznie na glebie.
Za to dziś cielakom kojce sprzątam.
Coś się dzieje na rynku cieląt, nie ma chętnych na zakup. Znajomy co handluje nawet na termin chce dawać aby się pozbyć bo dzwonią że kolejne do odbioru a miejsca nie ma