Z 200m dalej od miejsca które opisałem, facet się roztrzaskał, zginął na miejscu. Jechał z chyba z córką 9 czy 10 lat miała, nie wiem co z nią ale na pewno do szpitala ją zabierali.
Jechały dwa ciągniki, pierwszy zaczął skręcać na pole. W tym momencie motocyklem zaczął wyprzedzać ten drugi, a pod pierwszy wpadł bo on już skręcał, położył motocykl wcześniej i pewnie dlatego dziecko przeżyło.
To jest tak samo jak z przejściami dla pieszych i zrobieniem pierwszenstwa dla pieszych. Co z tego że pieszy miał pierwszeństwo jak pofrunął na parę metrów, lżej rodzinie będzie bo miał pierwszeństwo?
Jak ludzie nie będą myśleć to jakie prawo by nie było, za wiele nie pomoże.