A coś taki zdziwiony? Kolega od zeszłego roku stosuje tą samą uprawę co ja, mało tego takimi samymi maszynami (wziął Cultusa na próbę i w następnym sezonie kupił nówkę + Carriera co prawda ciąganego). Ale mieszka blisko jeziora. Bardzo często jest tak, że u mnie pada a u niego nic, albo odwrotnie. To samo tyczy się przymrozków/różnicy temperatur. Edit. Przed chwilą z Nim gadałem i np we wrześniu u mnie spadło 22l/m2 a u Niego 53. Edit2. Zresztą mikroklimat to nic dziwnego. Wielu z Nas widzi zróżnicowanie nawet na swoich działkach, wystarczy że jedna położona jest na otwartej przestrzeni, inna jest pagórkowata, kolejna leży wzdłuż rzeki a jeszcze inna otoczona jest lasem. Więc skąd to pytanie?