Staszek Ty to jesteś wybitny gość. Poczytaj o doświadczeniach robionych w Czechach. Nie chodzi tylko o zwyżkę plonu ale i o jego ochronę. Sam w 100% w to nie wierzę i właśnie dlatego chciałbym spróbować.
No to ciekawe. Bo mi ani na kursach, ani na studiach ani żaden pracownik PIORIN nic takiego nie mówił. Tym bardziej nie słyszałem nigdy żeby był taki zapis. Także z prawnego punktu widzenia można wykonywać zabiegi w ciągu dnia. Oczywiście nie mówię o kwitnącej plantacji.
U mnie w nocy oderwanie chmury aż deszczomierz oszalał bo pokazuje opad dobowy na poziomie 82l/m2 i w dalszym ciągu pada. Tyle jednak na szczęście nie spadło.
Możesz podesłać jakiś paragraf czy coś podobnego w którym to napisane jest, że zabiegi można wykonywać tylko po oblocie zapylaczy?
Udało mi się wczoraj zrobić poprawkę na dwuliścienne w pszenicy. Objawy przypalenia zaczynają znikać.
Po nawóz zjeżdżam z pola. Ale z tymi 20ha przesadziłem, tyle zrobię przy mniejsze dawce ale nie przy 300kg saletry. Jednak 15ha jestem w stanie zrobić. No nic, jak nie spróbuję to się nie dowiem.
Napisałeś że swojego punktu widzenia, ja ze swojego. W moim przypadku przy RSM będzie szło wolniej. Minusem jest, też problem z wjazdem w mokrych warunkach. Jednak ciagnik z rozsiewaczem jest lżejszy i bardziej "mobilny" niż z opryskiwaczem. Edit. Nie doczytałem o tym lejku.
No właśnie kuźwa zaczęło wiać, stacja pokazuje ok 5m/s.Na szkodnika dam smierdziucha zwykłego.
Co do boru to teoretycznie powinno wystarczyć, w praktyce może być inaczej.
Na platka Propulse.