Nie znam się na uprawie bez-orkowej, nie stosowałem jej ani nie mam zamiaru. Interesowałem się kilka lat temu i szukałem informacji. Z reguły nikt kto stosuje tą metodę nie wprowadził jej bo tak mu się spodobało tylko z przymusu. Zresztą moda na tą uprawę przyszła z zachodu ( Niemcy, Holandia ). Kiedyś był ciekawy artykuł o nowoczesnych uprawach i Ci rolnicy co to wymyślili musieli coś robić bo poprzez lata intensywnej agrotechniki z pługiem doprowadzili glebę do opłakanego stanu lub inaczej- nakłady były zbyt duże do uzyskiwanych plonów. W okolicy mam kilku rolników co zamiast uprawy bez-orkowej stosują uprawę bez pługu co nie ma nic wspólnego z tą pierwszą. Mam gleby głównie ciężkie ( 2, 3a, 3b ) rędziny ( a nawet borowina się trafia ) oraz trochę płowych. Staram się jak najmniej odsłaniać glebę np. teraz w żniwa staram się jak najszybciej zerwać ścierniska ( gruber bez podcinaczy dość płytko ), obecnie mam zielono na polu ( głównie samosiewy zbóż które zostały po zbiorze oraz chwasty choć tych drugich mało ), staram się również o jak największą pow. poplonów. Nie narzekam na plony, orzę tradycyjnie ( zawsze min. ok 2 tyg. przed siewem ), uprawiam agregatem biernym ( choć przydałby się aktywny ) oraz sieję siewnikiem o tradycyjnych redlicach z dociskiem. Zimową orkę wykonuję dość staranie na zadaną głębokość. Z doświadczenia wiem że nie ma nic lepszego jak zmianowanie, monokultura to nic dobrego. Prosty przykład, gryka ( zboża po niej ), groch czy inne motylkowe nie wspominając o burakach. Wiem że nie każdy może sobie pozwolić na takie płodozmiany wiec musi szukać nowatorskich technik. Chciałem tym postem tylko zaznaczyć że nie trzeba się rozstawać z pługiem aby mieć dobrą kulturę gleby, nie każdy potrzebuje upraw bez-orkowych a przede wszystkim nie każdy się na tym zna:). Kolega damianzbr przytoczył przykład siewu w ściernisko - kiedyś widziałem jak siali w mulcz i tam gleba byłą całkowicie osłonięta bo chyba o to właśnie chodzi.