Witam, ja przyjąłem trochę inną taktykę jeśli chodzi o gospodarzenie.
W tamtym roku przejąłem 4 ha po rodzicach ze względu na moje zamiłowanie do rolnictwa i na to, że tata nie miał czasu na rolnictwo, a jeśli już, wyglądało to na takiej zasadzie, że coś tam się posieje, żeby kurom było.
Otóż w ciągu dwóch pierwszych miesięcy moje pierwotne 4 ha zmieniło się w 7. Posiałem trochę łubinu na ugorach i ziemniaka na próbę. Zainwestowałem w , materiał siewny, usługodawców, zebranie zboża posianego przez tatę i w koszenie łąk mulczerem i zrobienie wylewki na jednej stronie stodoły.
Zebrane zboże praktycznie sprzedałem co nie przyniosło mi fortuny ale za te pieniądze kupiłem rozsiewacz do nawozu i przyczepę. Dodam, że gospodarstwo było całkiem łyse tzn. C-360, pług, brony, kultywator i wóz. To wszystko co było. W tej chwili mam 10 ha i następne 5 do wydzierżawienia. Moja stodoła przekształca się w garaż/magazyn tzn. nowy dach i pokrycie dachowe,(inna koncepcja, nie typowo wyszczytowany dach stodoły, a płytszy dach dwu spadowy) oraz dalsze wylewki i drzwi.
Jako że złożyłem wniosek o dopłaty bezpośrednie to właśnie na nie czekam. Planuję jeszcze zakup talerzówki, opryskiwacza i rotosanu. Wszystkie pieniądze zarobione w gospodarstwie inwestuję(wydałem tylko na wyjazd z dziewczyną na wakacje ) w sprzęt, nawozy, ŚOR, materiał siewny. W tym momencie mam 4 ha zboża, 05 ha czeka na ziemniaka, 2,5 ha łąk i nowe 3 ha łąk. do końca kwietnia przybędzie jeszcze 5 ha głównie gruntów ornych co równa się posianu łubinu na wiosnę.
Pracuję na etacie więc pieniądze na życie mam, cały dochód gospodarstwa to inwestowanie. Nastawiłem się na uprawę zbóż i trochę praktykuję ziemniaka, łąki idą w mulcz bo nic nie hoduję aktualnie. Chcę jeszcze przez najbliższy rok, dwa doposażyć gospodarstwo w podstawowy sprzęt, a przy takim rozmachu i po konsultacjach nie wykluczam zakupu większego ciągnika. Pracuję więc gospodarzę popołudniami, w żniwa biorę kilka dni wolnego i czasami przy naporze pracy.
Nie mogę nikomu mówić co ma robić, ale moja taktyka wydaje mi się być dobrą, bo z 10/15 ha na IV,V i trochę III klasie ziemi można tylko wegetować.
Podsumowując da się prowadzić gospodarstwo 10-15 ha ale trzeba to robić z głową. Trzeba spróbować, aby wiedzieć z czym to się je.
Pozdrawiam !