U mnie zrobiłem na szybko tak, że odpala w pozycji takiej, jak jest podgrzewanie świecy :D
Pamiętam :)
Ogólnie ciężko chodzi, trzeba myśleć nad wspomaganiem :)
O widzisz u mnie właśnie też, złapał na kolumnie, tak że wałek który wychodzi do ucha od drążka chodzi przy tył, ale teraz nie rozbieram Bo ciągnik codziennie potrzebny
:)
Kilka dupereli, jak hydraulika, opony nowe, malowanie, elektryka i coś z kabiną. Nie mam ogrzewanego garażu, to czeka go to, przed żniwami dopiero bo teraz jest potrzebny :)
Dzisiaj nareszcie dokończyłem pierwszą dawkę. Rusin miał dostać więcej zabawy wiosną, ale poczeka do jesieni. W tym czasie poogarnia się parę spraw z maszynami i obejściem oraz maturą zanim zacznie się coś z tym robić :)
Co do mrozów, ja się ich nie boję, teraz zapowiadali że te mrozy max - 8 stopni, a z tym da sobie radę, zwłaszcza, że to nie jest równina, tylko ma co odgradzać od tego wiatru :D