Łuparka wyniosła ok 1000zł(wałek z świdrem, koła pasowe, przewód elektryczny, włącznik, paski, farba, kółka itp) bez silnika resztę stali miałem w garażu. Silnik zamontowałem 7,5 kW bo takich mam kilka leżą i zalegają, myślę ze 5 kW będzie optymalny do świdra 100 mm. Włącznik bezpieczeństwa jest w planie. Tu założony włącznik lewo/prawo żeby wytestować sprzęt.
Zamykanie sekcji manualne, zawór stałociśniebiowy 5 sekcyjny fermo. Ja mogę go polecić jak najbardziej. Niektórzy wolą używkę w tych pieniądzach i ja też szukałem ale po namyśle wziąłem nowy i nie żałuję. Jest to praktycznie kopia Biardzkiego więc o części w razie awarii nie trudno. Na moje gospodarstwo wystarcza.
Zrobione jest na wzór oryginalnego. Pola mam równe ale brakowało mi korygowania w trakcie, szczególnie jak ścieżka trafiała w bruździe. Robiłem testy i sprężyny dobrze amortyzują, mam też zamontowane na końcach lanc oryginalne pałąki . Sprężyny znalazłem i są chyba ze starej prasy do słomy. Hydraulikę kupiłem w agricoli. Kilka godzin i gotowe 😉
@kundys w sezonie 2019 opryskiwacz zrobił jakieś 150ha łącznych zabiegów i jestem bardzo zadowolony. Żałuję że nie wziąłem 1000l. Teraz zrobiłem hydrauliczną stabilizację belki bo nie miałem. Ocynk się trzyma. Koniec lancy ma ok 1,5m i składa się w razie uderzenia.
Kupując budżetowe maszyny cudów też nie możemy oczekiwać. Niska cena przy zakupie z czegoś wynika. Na wiosne chciałbym spróbować używać rsm i sie przetestuje ten ocynk.