Dzierżawię działkę i w 2015 złożyłem wniosek że chcem ją kupić. Dzierżawa od 2008 i 0.7ha. Później przyszła dojna zmiana i w tym czasie jeszcze składałem 2 podania o kupno i do tej pory nic.
A czyje to pieniądze Moje czy jakiegoś urzedasa który łaskawie może mi wydać zgode na dostęp do moich pieniędzy, bo jak bym mógł to zrobić samemu to bym był złodziejem.
Wtedy akurat pogoda dopisała i odmiana, bo wtedy odmina remy dała ,,tylko,, 4 tony. W sąsiedniej wiosce u znajomego na hybrydzie wyszło 6.2t. Ale 2 taki rok się nie powtórzył.
To wszysko zależy od zimy i opadów, najlepszy rzepak u mnie to populacja chagall 5.5t. 2011r. Taraz sieję hybrydy bo kilka lat temu ja zebrałem 3t a inni zaorali po zimie a kto zostawił to nie przekraczał 2t. Ostatnie 2 lata suche a u mnie ponad 4t gdzie sąsiedzi zbierali po 3t. Napewno musisz zwrócić uwagę na zimotrwałość. Nie siać za gęsto i na jesień dobrze zadbać.
U nas w okolicy pod S6 jak sprzedawali to po około 200tys/ha, nawet łąki torfowe gdzie nie dało rady wjechać płacili po 150tys/ha. Kilka osób chciało więcej ale narazie nie wiem ile im wypłacili.
Kolega tez jest na vat miał jeszcze konto rolnicze zwykłe to nie wypłacili mu kasy dopóki nie zmieni tego w banku. Niedługo będzie zebranie w cukrownik to poruszę ten temat zgłosiłem to też do izb rolnych i narazie cisza.
Napisałem kilka oficjalnych pism do cukrowni dlaczego tak płacą choć nie muszą i zero odpowiedzi ale nie oficjalnie w rozmowie to im kazali politycy bo wg nich każdy rolnik to przestępca i tak muszą.
A w przypadku gdy cukrownia mi zapłaciła podzieloną płatnością za buraki i żeby tą kwotą dysponować to co muszę zrobić? Bo planuję za wszystko co będę brał z cukrowni płacić też podzieloną płatnością (wszytko poniżej 15tys. zł). Jak oni są tacy nadgorliwi to co ja gorszy.
Heniek jest na rr i sprzedał z ha zboża za 5000 netto plus vat 7 % 350 czyli razem 5350 brutto. Ale koszty jakie poniósł to 3000 netto i tego vatu było średnio 12% (u mnie) czyli 3360brutto. Zarobił 5350-3360 czyli zarobł 1990.
Zenek jest na vat i poniósł takie same koszyty czyli 3360 ale za zboże dostał 5% czyli 5250. Zysk to 5250 -3360 czyli 1890. Ale Zenek wypełni deklarację vat 7 w cenach netto i wpisze vat ( nie ceny brutto) i dostanie zwrot 110zł. Czyli wyjdzie na to że zarobił więcej na tym że jest na vat. 1890+110=2000. Czyli jak by policzyć po cenie netto 5000-3000=2000 czyli tyle samo.
W tym przypadku jest mała różnica ale wystarczy żeby się opłacało być na vat.
Narazie mi się opłaca i jeszcze planuje kilka inwestycji więc narazie będe na vat.
Ty nie masz pojęcia o czym piszesz. Policz najpierw w cenie netto a osobno vat. Po dla vatowca jak kupujesz to vat jest na plus a sprzedaż na minus a wg twoich wyliczeń jest odwrotnie.
Widzę że niektórzy to ...
W moim przypadku od początku jak jestem na vat od 2011r to względem ryczałtu jestem do przodu 137459zł u mnie jest policzone co do zł. W tym roku jestem w plecy 268 zł ale to przez żone i jej lawende bo tam cała sprzedaż przechodzi przez konto a koszty prawie na zero.
U mnie średni vat z zakupów to 12% a sprzedaż to 5%. Czyli przy sprzedaży za 3tys. netto rr na więcej o 210zł. Ale koszty przy 2tys netto to ja mam niższe o 240zl. Czyli jestem do przodu o 30 zł/ha.
Powiedzcie jak wypełnić wiosek. Na jedną działkę geodezyjną chciałem dać 2 różne wapna 30% 25t z dofinansowaniem 200zł i 25% 13t z dofinansowaniem 120zł. Podzieliłem działke na 2 części wpisałem zę na część dałem jedno wapno a na drugią część drugie. Odrzucili mi to bo nie moge działki podzielić i jedna działka może być wpisana w jednym wierszu. Jaką stawke dofinansowania wpisać.
A w przypadku gdy miałem w ewidencji gruntów Lz czyli teren zadrzewiony nie las i to wyciełem (miałem zezwolie z urzedu gminy ). Po musze robić zmiane w ewideni geodezyjnej.