Co z tego że prosty i tani, kilka lat temu kolega też się ze mnie śmiał że kupiłem df a on prawie o połowę tanszego belarusa, a po jakimś czasie około 3lat byłem u niego to cały zarzygany olejem, jak miał 5 lat to już go sprzedał bo nie miał sił go co chwila naprawiać kupił używanego MF. 2 lata temu ktoś jechał nowym belarusem i jak przejechał przez przejazd kolejowy to coś się popsuło i na lawetę musieli go brać.
Ale był tani i tanie części.