Też kiedyś na targach zapytałem jednego czy jeżdżą samochodami z takimi chamskimi naklejkami dealerów od których kupili auta, to powiedział że ciągnik ma w polu robić nie wyglądać.
Fajny sprzęt gratulacje.
Ciekawa teoria bo w oprysku w burakach stosuje herbicydy i stymulator razem a mimo to chwasty padają. A wg ciebie np w rzepaku zastosuje chwastox i za 2 dni pojadę stymulatorem to rzepak powinien przetrwać?
Krzem i tytan stosuje kilka lat i efekt mnie zadowala.
Bo pani była beznadziejna, przede mną przy kasie źle nabili na paragon zamiast na fakturze i dało się wystawić fakturę wystarczy wiedzieć jak się obsługuje system.
U nas pięknie było widać w2017 kto robił 3 zabiegi, u tych co robili 2 i to z górnej półki słabiej sypał rzepak niż u tych co robili 3 tanio. W maju i czerwcu spadło tak dużo deszczu że ochrona fungicydowa 2 zabiegową nie dała rady i plony były o około 1t mniejsze.
Koszt paliwa to 0,5l/ha więc tym się nie zasłaniajcie bo 4 zł na paliwo nie nie są ogromne koszty.
Ale każdy niech liczy po swojemu czy mu się opłaca, bo ja standardowo 3 razy.
Naszczęście toprex zawiera tylko coś na choroby bo caryx jeszcze na skrócenie i po tym raczej trzeba dobrze umyć zanim wjedzie się w buraki. Bo jak nie umyjesz dobrze po ccc to po burakach.
A ciekawe jak ktoś w tym roku ma np łubin w systemie EFA, czyli bez nawozów i czy do tej powierzchni będzie liczona powierzchnia gospodarstwa.
U znajomego już była córka właściciela pola od którego dzierżawi, że musi im dopłacić te 500zł do ha za dzierżawę. A właściciel sam składa na dopłaty. Nie wiem jak się to skończyło.
Taka dawka goltixu nic nie da, minimum to 0,8. W pierwszym zamiast lontrelu dodaj fenmedifan . Venzar w 2 zwiększ do 0,2l a w 3 możesz nawet do 0,3l. Jak byś jeszcze miał coś co działa też doglebowo to 4 oprysk nie był by potrzebny.
Najbardziej nie sprawiedliwe to termin, bo ten co kupił 31 sierpnia nie dostanie a ten co 1 września to dostanie a cena mogła być taka sama, ale nigdy nie będzie że wszystkim pasuje.
Właśnie takich fioletowych używam, wody daje od 150 do 170l/ha ciśnienie 3,2 prędkość w granicach 8km/h, filtry sekcyjne 80mesh powinny być dokładniejsze ale na razie nic się nie zapycha.
@timo@timo wyluzuj bo ci żyłka pęknie. W sąsiedniej wiosce też był taki nadgorliwy nowy sąsiad z miasta że wszystko mu przeszkadzało na każdego rolnika donosił że w polu robi a sam dostał mandat za wypalanie śmieci które mu z budowy zostaty (plastiki, styropiany i worki). Najgorsi są tacy co pouczają innych a sami nie są świeci.
Co z tego że my tu segregujemy śmieci, ogrzewamy się gazem lub prądem jak gdzie indziej na świecie dalej palą śmieciami. Co dało wycofanie plastikowych patyczków i słomek jak 10 najbardziej zanieczyszczonych rzek nie jest w Europie a najwięksi truciciele są na innych kontynentach. Za jakiś czas oni przemysł mocno rozwiną a my będziemy i tak od nich kupować bo nasze ekologiczne będzie za drogie. Ale taki jest plan lewaków, swoje zniszczyć a wspierać obcy kapitał.
Do wszystkiego trzeba podejść z głową a nie wprowadzać ograniczenia na wszytko.
Mam nadzieję że protestowałeś z synem jak się okazało że w ciągu 2 lat wykonano kilka tysięcy lotów bez pasażerów, najwięcej zanieczyszczeń produkują najbogatsi, weekend F1 wytwarza tyle dwutlenku węgla co małe miasteczko w ciągu roku. Liście które gniją wytwarzają dużo metanu który jest bardzo szkodliwy bardziej niż spalenie ich.
U mnie idzie 150l do 170l w przypadku pestycydów, na fioletowych końcówkach dwustrumieniowych, a jak same odżywki to 200l na niebieskich antyznoszeniowych.