Agro -masz to największy szajs .Może niektórzy mnie skrytykują.
Przez 1,5 roku miałem pług PO4 i nigdy więcej. można się tylko utruć z nim.
ten pług to porażka a dlaczego:
- pękająca wieżyczka przy sworzniu tłoka od szarpnięć obrotu.
- brak płynnego obrotu tzw martwy punkt prowadzi do tego ze podczas obrotu ciągnikiem kołysze a pług cały trzeszczy.
- ustawienie pługa graniczy z cudem nigdy nie przykrywa do końca zwłaszcza przy orce 4x40 ledwie zabiera za koło .
- kółko podporowe nie utrzymuje ustawionej głębokości zwłaszcza jeśli ma już po jakimś czasie lekki luz.
- nagminnie skrzywianie ośki od kółka podporowego.
gdy jest sucho pług nie ma szans żeby orał Mając zachodnie pługi używane nie było z tym problemu.
- aby wymienić dłuto trzeba odkręcić cała łopatę i odcinać pościerane śruby -totalny bezsens
-rama po dwóch lata zrobiła się matowa oraz pokazała się rdza mimo garażowania pługa
spora waga pługa 1300 kg oraz opór jaki stawia przy orce sprawiało że ciągnik MF 105 km miał co robić z tym pługiem i spalił 16litrów na mtg gdzie z 20 letnim pługiem Rabewerk Supertaube 4 skibowym spalił 12L/mtg i bez problemu sobie poradził z uciągiem. Ten pług zamiast orać to ryje ziemie względem zachodnich patrząc na łopaty tamte podcinają a te są proste. Po zaoraniu 60 ha łopaty do wyrzucenia w agromaszu.
Usterek było więcej w trakcie użytkowania.
Jak każdy połaszczyłem się na nowy i nigdy więcęj polskiego pługa szkoda 20 tyś na ten szajs.