U nas pomidory na przemysł były od zawsze, niektórzy sadzili po 20-30ha z wydajnością do 100t/ha. A w tym roku przetwórnia podziękowała za współpracę. Miło wspominam te czasy ale nie chciałbym już tej powtórki z rozrywki.
U mnie we wsi prawie wszyscy rolnicy żyli z uprawy pomidora na przemysł, uprawę mieli opanowaną do perfekcji, ale opłacalność co roku gorsza aż w tym roku przetwórnia po raz pierwszy od 90 lat nie będzie przerabiać towaru
Jak u mnie na polach będzie za mokro to w okolicy ciągniki będzie trzeba zamienić na motorówki. W tym roku zapowiada się że nawet deszczowni nie uruchomią bo stawy prawie suche.