Tylko żedzisiaj strona ukraińska oznajmiła iż ich obecnym celem jest odcięcie Krymu, tak aby rusy w końcu zajarzyły iz mają potrzebę siadania do rozmów. No na takie dictum to tam sie chyba pod czapkami zagotowało. A że ruski bezwład dowodzenia jednak jest ogromny, to może być różnie. Chyba że to tylko podpucha, aby rusy zrobiły co chcą ukraińcy, czyli walnęli swoje siły na utrzymanie połączenia lądowego z Krymem, a wtedy będzie można piznąć w nich czym się da i rozgonić towarzystwo.