Bez sensu, bo to najemnicy a Łukaszenka im i tak nie płacił, więc siedzieć tam za darmo nie będą. Na dzisiaj trwa systematyczny ich wyjazd z Białorusi, pod pretekstem urlopu i odwiedzania rodzin. Ale z tego urlopu nie wracają, więc pewnie ich droga nie kończy się w domciu a gdzieś dalej.
Nowy dowódca nic nie zmieni, bo wyschły źródła finansowania.