Eeeee tam w 1995 jechałem konwojem z wozami łączności ( na budach moduły krypto do tajnego dowodzenia) z Braniewa do Zegrza. Przed Warszawą wpadliśmy na blokadę, bo podobno gdzieś koło Płońska nie zatrzymaliśmy się patrolowi na E7. Wozy w konwoju , konwój z bronią i amunicją. Postaliśmy trochę przed blokadą, gliniarze pokazali że mają broń, ja pokazałem AK47. W końcu któryś wylazł zza samochodu piznął czapką o szosę i zaczął wrzeszczeć żeby dowódca konwoju też wylazł bez broni bo on już nie wie o co kaman. No to polazłem i mówię że zostało mi mało czasu aby dotoczyć się do Zegrza i przekazać wozy pod ochronę warty, albo będą ich pilnować sami na parkingu policyjnym. No i zyskaliśmy radiowozy na bombach z przodu.