hmm , mam kuzynów którzy posiadają 45 ha i na tym 32 sztuki bydła ledwo uchowaja, kupują bele non stop, kukurydzy sieją 1,5 ha bo latem się im grzeje kiszonka, cielęta jałoszki również sprzedają bo chować się nie opłaci, lepiej wg nich kupić krowy z Litwy za 4,5 tys (oczywiście z BVD) , obora nie bielona od 30 lat, o grzybicy sie wspomnę, mocznik w mleku 60 jednostek, twierdz że za duży, trawa nie odsiewana od wojny i kukurydza słabo rośnie. Tłumaczeniei doradzanie jest wyśmiane U sąsiadów za miedzą kukurydze 3 metrowe i lepiej , pełno lucerny itp przepaść...