36 w oborze stało to z 8-9 miało spuchnięte w miesiąc, nawet jałówke postawiłem z pastwiska na stanowisko i uwiązałem do zacielenia, po 4 dniach BANIA od kopyta do biodra nie staw a cała noga , krowa po cesarce nie goiła się wcale , inseminator mówił że też od tego
dodam jeszcze że jedna mi padła na zapalenie jelit krowa, 2 jałówki cielne też do spalenia poszły po wycieleniu, jedna z nich silny przykurcz przed wycieleniem (niedowład) nogi druga silne porażenie , zimne jak lód nogi mimo wapna itp. w mleku po siarze b. wysoka somatyka , na antybiogramie coś dziwnego się rozwijało , mówili ze "jakiś beztlenowiec" Ale na antybiotyki każde jego załatwiały, generalnie do d...py
obora bielona, stanowiska czyste i suche a i tak potrafi się rozwinąć niewidzialny przyjaciel np . w paszy
stawy nie puchną też od beztlenowca, może być początkiem zanokcicy/zapalenia palca racicy, podkwaszenia, zbyt małego ruchu