Ja z rolnictwa już się chyba piąty rok wycofuje ale zawsze coś mnie zatrzymywało. Teraz ni chu..
Obsieje bez nawozów. Na placu zostało trochę azotu to rozsypie na wiosnę. Środki akurat się z magazynku wypryska i gaszę światło.
Zabawa ta zaczęła za dużo kosztowac.
2 j.s kupowanego to zdecydowanie za gęsto, niezależnie jaka gleba i przedplon.
Rzepak tez do niedawna zalecali min 50 roślin na metrze a się okazuje ze 20 plonuje nawet lepiej.
Bogacz. Stosunek cen materiału siewnego do cen na skupie jest tak odjechany ze nawet ja który od ponad 10 lat sieje 100% kwalifikatem w tym roku posieje swoim.
Ostatnio kosiłem 2ha samosiewu zyta. Hybryda. W pierwszym roku już siane z własnego rozmnożenia. Rosło to co zgubił kombajn. Nic na jesień nie robione. Wiosną tylko Granstar i 150kg N. Dało ponad 5t.. 5 klasa ziemi.
Takze teges..
Tylko całą litanie rzeczy które wymieniłeś robimy wlasnie tylko dla tej ceny. A skoro nie mamy na nią wpływu to polecam poluzować gumę w majtach i luźniej podchodzić do tej roboty.
Na wybrzeżu nie pada (jeszcze) ale tez nie suszy bo 9/9 zachmurzenie.
Na polach gnój, słoma jak i ziarno. Nie wiem czy zboża do weekendu wyschną. Prędzej rzepak pójdzie.
Kukurydza po jęczmieniu ozimym to dobry pomysł?
Rzepaku tam mi się nie chce siać bo na 5ha nie dostanę odpowiedniej ilości nasion. Ale tez z innych względów.. Stąd pomysł na qq.
A to w październiku siane pszenice nie kiełkują kiedy w nocy bywa po 5-7st?
Nie liczcie ze zgnojone pszenice wyschną do 14% w dzień czy dwa, zwłaszcza jeszcze ze będzie naście stopni.
Zgłosić możesz wszystko bo mają obowiązek przyjąć zgłoszenie ale czy coś z tego dostaniesz to już kwestia dyskusyjna.
Co z tego ze zgłaszasz wylegnięte zboża od deszczu nawalnego kiedy akurat w tym przypadku ochrona ubezpieczeniowa kończy się na fazie bbch 87 - zakończenie dojrzałości woskowej.
Doczytaj OWU bo może zyjesz w nieświadomości.