Kolega z Mazur , dobrze kojarzę ? Obejść pola i nie wjeżdżać w totalną zupę . Do opryskiwacza na pierwsze wjazdy podczepiam większy traktor (opona 520x38) , pierwszy kurs zalać 50% pojemności , kolega miał w opryskiwaczu dodatkowe koła (bliźniaki) ew.zamiennie szersze koła . Z obserwacji , mam wrażenie , że tam gdzie jesienią ścieżki były "jeżdżone " wiosną jest lepiej i tam gdzie uprawa była uproszczona (bez pługa) też jest większa nośność gleby .