Nie znam jego dokładnej sytuacji ale zakupił kilkanaście ha ziemi i wziął dwie modernizacje. Aktualnie do tego pozaklasowego mleka trzeba by dołożyć kilkadziesiąt groszy żeby wyjść na zero z kosztami. Oddając te 50 tyś i dokładając ze 30 groszy do litra to już miesięcznie wyjdzie 15 tyś, .Niech się rozsypie ciągnik czy coś innego i też trzeba dokładać a skąd brać jak trzeba dokładać do tego co powinno przynosić zysk. A ceny wszystkiego cały czas ostro w górę. Dlatego nie ma co mierzyć wszystkich swoją miarą. Jak ktoś aktualnie jest bez krechy lub ma jej nie dużo to może ryzykować w tych czasach. Bo nikt nie wie co tak naprawdę będzie jutro. Jakby chcieli brać w tamtym roku lub dwa lata temu to bez mrugnięcia okiem i ja bym przeszedł ale aktualnie dałem na luz. Byłem na wczasach, pożyło się innym życiem i doszło się do wniosku że nie ma co się pchać w krowy, bo jak rodziców zabraknie to nawet jednego dnia wolnego nie będzie. A co mówić o jakiejś chorobie.
Niby wszystko co piszesz jest prawdą ale 3-4 miesiące te 60 tys jak mówisz a potem mlekuta zjedzie na 1,6 a Piątnica 1,8 i po roku straci dużo więcej już nie mowa o premiach,jeśli myśli doic kilka przyszłych lat to wyszedł by mocno na plus, zresztą Ty też choćby na 4 lata mogłeś przeskoczyć,opłacałoby sie