Przecież gospodarstwo to nie więzienie... Jest dużo pracy,ale też jest czas na rozrywkę.... Ja swoją dziewczyne poznałęm na dyskotece kiedy praca to praca, ale nie można tylko pracować, trzeba też korzystać z życia... Nie powiem że mam go dużo, ale staram się tak organizować pracę, żeby w wybrany dzień w tygodniu wyskoczyć z kumplami np na piłkę no i oczywiście czas dla narzeczonej zawsze jest