Jak ktoś ma siły roboczej i mu starczy doby to jak najbardziej można próbować, ale z dzisiejszym podejściem ludzi rolnictwa i zwierzątek należy pamiętać, że krowy na takiej fermie powinny bytować w warunkach jak w reklamie Milki. Jak cię prześwietlą i okaże się masz warunki jak na przykład czareczek, czyli jak dla nas tip top, to zlinczują cię miastowe za przemysłowe tortury zwierząt. A jak będziesz miał jak w reklamie to cieżko będzie z takiej ilości ujechać. Niestety taka produkcja przyciąga rzesze ekowariatów i bambinistów od których będzie trzeba się oganiać. Należy mieć też na uwadze, że za chwilę niewiele osób może być stać na drogie produkty. To jest ciężki temat, może nie bez perspektyw ale ciężki. Jeszcze niech ktoś dostanie sraczki i skojarzy, że twaróg od ciebie zjadł to sanepid zawsze coś znajdzie.