Piegus
W nosie mam na czyim byłbym celowniku. Sam jestem PROWiarzem, uprawiam ok.60ha tylko z żoną, sama produkcja roślinna. Często wspomina się,że podstawą w polskim rolnictwie są gospodarstwa rodzinne. Ok., ale gospodarstwo rodzinne to takie, w którym pracuje tylko rodzina. Jestem za likwidacją dopłat, ulg, zapomóg itd. Zlikwidować powiaty i urzędy marszałkowskie (lub wojewódzkie), arimr również. Zwolnić połowę urzędasów, resztę zagnać do roboty. Internet w pracy tylko do pracy, reszta zablokowana. UPROSZCZENIE prawa.