Ale takie rzeczy tylko w kombajnie bez kabiny. Z kabiną usłyszysz po fakcie. Co do wydajności bizona, to do 8,5-9t/ha ujedziesz na całą szerokość hedera. Powyżej nie da rady be strat.
50mm spadło w dwie godziny, na szczęście bez wiatru. W każdym zagłębieniu stoi woda. Ciekawie maja Ci co wieczorem skończyli deszczować i w nocy dolało.
Kolega mówi do kolegi:
- mam dwie panienki
- ładne chociaż
- jak się trochę wypiję to ujdą
Kolega poszedł, spojrzał:
- chłopie, tyle to ja nie wypiję!!
Nie znam Cię, a z postów wynika, że porządny z Ciebie człowiek. Masz dla kogo żyć. Młody jesteś. W tym przypadku nadzieja to za mało, Ty masz być tego pewny!!! Trzym się.
https://www.olx.pl/d/oferta/john-deere-6610-super-stan-5690mtg-CID757-IDKiJGe.html#24bcda078f
Wolałbym tego. Mój identyczny, tylko bez tuza i z mniejszym przebiegiem.
A dlaczego nowy? Przecież ten ma prawie 30lat. Ok. bez przebiegu(niby), ale czy to zdrowe dla wszelkiej maści uszczelniaczy? Wyjedziesz w robotę i zacznie lecieć jak z mtzeta. 40000pln to absolutny max. Za 70000 sprzedam Ci swojego Lampo 50, od nowości u mnie, niecałe 5000mth i tego zetorka objedziesz z palcem.
Dajcie spokój i olejcie trola. On wie wszystko i tylko on ma rację. On może wyzywać od gamoni, analfabetów itp. Nam nie wolno. Ignorować, nie odpowiadać i tyle.
Pierwsze f10 to faktycznie lipa, po lifcie już lepiej. Tylko problemy biorą się z powypadkowej historii tych aut. Fakt, że elektryka e60 jest bardziej rozbudowana niż w promie kosmicznym z tamtych lat. Mojego też już wypadałoby wymienić na coś nowszego, ale szkoda. Nikt nie zapłaci, a oddać za grosze nie warto.
Tak się składa, że mam e61 z 2008 z krajowego salonu, nie bity, dojeżdżam do 300000km. Z elektroniką żadnych, ale to żadnych problemów. Wcześniej miałem delikatnie uderzoną kupioną osobiście od Niemca, jeżdżącą i tam były problemy.