U mnie to samo pomrzyło. Zawsze opady zanikają przed koninem lub za, ewentualnie pada po wschodniej stronie.
Nie ma tu co więcej pisać, szkoda słów. Susza, wymrozi susza i tak w kółko.(a zapomniałem o rodzynku, że kiedyś dawniej tornado mi przeszło przez podwórko:) o piorunach nie wspominam...jak się burza trafi.
Trzymajcie się mokro pozdro.