Teraz serwisy działają na zasadzie podpięcia pod komputer, wyskoczył błąd komunikacji sterownika silnika i to był sygnał dla „serwisanta” że padł sterownik a nie pomyślał żeby sprawdzić wiązkę bo po co. Pytanie co by było jakby wymienili sterownik i ciągnik dalej nie odpalał? Teraz serwis to tylko „wymieniacze części” zero właśnie inwencji i kreatywności. Bazują tylko na tym co komputer powie