Ojj Tomaszu Tomaszu niewierny. Pokazałem zdjęcie i widziałeś, że tam tylko dwa krótkie rządki były zrobione przy okazji jak zakładałem kobicie warzywnik. To była instynktowna decyzja, żeby spróbować z tym bobem, nawet ziemia pod niego nie była przygotowana jesienią ani nawieziona. Plon przerósł moje najśmielsze oczekiwania przy zaskakująco niskiej pracochłonności wysokiej cenie zbytu i dużym lokalnym zapotrzebowaniu -dlatego postanowiłem w to pość. Pokazujecie jakiejś zdjęcie zaniedbanego bobu na piachach, na innym gęsto posadzony przenawożony. Niby badyl duży i strąki długie ale cienkie, a każda roślina, żeby miała cukry i była smaczna musi mieć dużo słońca. Ponadto zbieracie wszystko na raz jak leci, a powinno sukcesywnie, przecież dolne strąki szybciej dojrzewają, gdy górne jeszcze nie mają wymiaru ani smaku. Ja mam idealne wręcz warunki pod tą uprawę- twarde gliny, region z dużą ilością opadów, dodatkowo przy tej działce na której będę sadził w przyszłym roku są dwie studnie dostanie bobek swoją dawkę wody. Tak jak pisałem te 50 kg poszło jak świeże bułeczki przez spotted. I już mam zapytania od klientów, czy nie mam jeszcze bo tak dobrego bobu nie jedli i znajomi też by chcieli. Także o rynek zbytu jestem spokojny i cena dużo lepsza niż rynkowa. Fakt, że ten był całkowicie ekologiczny, a w przyszłym chwasty będą pryskane więc pracy przy nim dużej nie przewiduje.