Spróbuj na kawałku z bobem i nie słuchaj Tomasza on zwalcza konkurencję. W truskawki też możesz pójść i sprzedawać w dobrej cenie lokalnie przez spotted. Chociaż na truskawkach możesz dużo albo trochę mniej zarobić i są wymagające. Natomiast ceny bobu są stabilnie wysokie, a sam jest łatwy w uprawie tylko potrzebuje wody.
Jak Ci dobrze pójdzie i będziesz miał zbyt powiększysz areał zasiewów w kolejnych latach.
No właśnie mógłbyś podpowiedzieć, bo z tego co pamiętam to Ty pisałeś, że tata sadzi. Oglądam na olx sadzarkę, która będzie też do cebuli i czosnku oraz łuskarkę, gdyż ręczne obieranie jest niezwykle pracochłonne.
To nie gołębie jakieś leśne wilgi albo jerzyki nie wiem. Wszystko jedzą grusze, jabłonie. Aż strach pomyśleć co będzie jak będą czereśnie. Najlepszy jest bób bo te mszyce choć okropne raczej szkody nienarobią. Jeszcze koledzy ostrzegają przed czekoladą w bobie, ale myślę, że za gęsto sadzą i grzyb się rozwija. Także ten bób będzie motorem napędowym rozwoju mojego gospodarstwa
Wszystkie truskawki poogryzały choć ptaezki też pomagały. Marchew i rzodkiewka nad ziemią też. No jak z takim towarem do klienta no jak? Mam powiedzieć wykruj se pan? Ehh
Jak tępisz ślimaki i co na ptaszki w truskawkach. Dowiedziałem się, że jakieś siatki narzucają, tylko to drogie rozwiązanie. Ciekawe jak to robią na plantacjach, a może ptaki nie tykają takich świecących truskawek??
Jak będę się rozwijał i zobaczę, że klientów przybywa i nie będę nadążał też zaczne stosować śor. Tutaj jednak potrzebna wiedza, której jeszcze nie posiadam. Znajoma wydała 300 zł na różne cuda do ziemniaków i ukopała 5 worków. Także tego no.
Problemem nie jest ukraiński kalafior tylko droga od pola do stołu. Żeby była jak najkrótsza i pozyskanie stałych klientów poprzez zdrowe ekologiczne warzywa i miłe podejście do klienta dlatego idę w handel obwoźny i sprzedaż przez spotted
Też będę próbował w tym roku z czosnkiem. Handlarz miał mi przywieźć kolkanaście główek, bo podobno ten sklepowy się nie nadaje wyczytałem. Czy to prawda, że czosnek nie toleruje nawożnia obornikiem w pierwszym roku? Bo marchew mi się strasznie rozwidliła choć duża to nie nadaje się do hsndlu więc pójdzie na autokonsumpcję i paszę dla bydła.
Ja będę sam zbierał sukcesywnie i woził po wioskach do klientów indywidualnych. W owoce egzotyczne będę zaopatrywał się na giełdzie i na razie nasze też. Już jesienią posadze jabłoń gruszki śliwe ale to kwestia kilku lat zanim wydadzą owoce i będę w tej kwesti samowystarczalny.
To poniżej minimalnej stawki godzinowej. U mnie byłoby ciężko, ale ja nikogo nie potrzebuje, skrzyknę gówniarzy z podwórka postawię oranżade albo lody i będzie git
To mechanicznie, czy ukraińcy będą ścinać. Jeszcze kapusty nie miałem, ale jest taki plan, ale dopiero za 2 lata. Teraz będę eksperymentował z innymi warzywami, bo mam zamiar robić handel obwoźny no i ten bób oczywiście.