nie ma czegoś takiego jak uodparnianie chwastów !!! jest natomiast coś takiego jak selektywne opanowywanie rejonów upraw przez chwast a polega to na tym że wśród milionów siewek chwastów zdarzają się formy odporne na daną substancję i te formy po wytruciu form podatnych mają pole dla siebie i tak po kolei opanowują pole ,rejon pól ,w promieniu kilku następnie kilkunastu i w końcu kilkuset km 2 trwa to lata ale postępuje i tylko zmiana systemu działania preparatu niszczy daną formę chwastu a dopiero uprawa bezorkowa w przyszłości doprowadzi do pojawiania się form uodpornionych które do tej pory były zwalczane mechanicznie dlatego też stosuje się kilka substancji czynnych z różnych grup i zwalczanie chwastów do prawie 100% skuteczności chociaż czego nie wyhodujesz u siebie wyhoduje ci sasiad dlatego glifosad w moim przypadku jest niezastąpiony (ST bez ruszania miedzyrzędzi )