Sama sobie przeczysz, mówisz, że wierzysz a w dalszej części wypowiedzi udowadniasz, że jednak nie.
To nic osobistego, poprostu zauważam, że to bardzo powszechna postawa.
Ogólnie bardzo ciekawy kanał. Mam taki pomysł by zrobić siewnik rzutowy z kultywatora ug bądż bomet, tylko zęby zamiast standardowych szerokich dać ząb 45x12 z wzmocnieniem a zamiast wału zastosować mocne zgrzebło kilkurzędowe, nasiona były by wysiewane rzutowo przed zgrzebło/bronę. Poplony jesli była by zebrana słoma siałbym w jednym przejeździe, ozime po gruberze a jare po talerzowaniu poplonu i obornika.
z robalami to jest ten problem ze pół roku pola nagie i brak płozomianu plus masa chemii, kiedyś kuropatwy chodziły po polach stadami i coś tam dziobały robaczki z ziemi
Jak zorzesz świerzy obornik na 30cm to nic dziwnego że zakwasza jak zachodzi gnicie, stosuj przerobiony obornik/kompost i mieszaj płytko to będą same plusy
Trzeba mysleć nad tym by w jak najwiekszym stopniu przenieść to na pole. Moim zdaniem podeszwa płużna to brak okrywy gleby i uprawa. Zauważyłem nie raz że tam gdzie gleba jest okryta resztkami dość grubo to nawet w suszę jest wilogotna i luźna.
Orząc na zimę powoduje się wystrzał mineralizacji i składniki uciekają bo nic nie rośnie i nie ma jak ich zmagazynować.
Odwróć brony i jedziesz w poplon a potem z braku sprzętu robisz podorywkę pługiem, bronujesz i siejesz. Czasem wystarczy trochę kreatywności.
Z gnojem to jak pisałem pryzmować i najlepiej jak masz możliwość to przetrząsnąć go chociaż raz rozrzutnikiem na pryzmę z powrotem, otrzymasz kompost który łatwo da się zagospodarować bez pługa.
Mi rzodkiew puki co rośnie, nie zmarzła. Najprawdopodobniej dlatego zamiast kultywatorowania zrobię orkę na 10 cm i siew
Obornik tym bardziej słomiasty trzeba najpierw pryzmować parę miesięcy a najlepiej to przerobic raz albo dwa rorzutnikiem na pryzmę. Można zobaczyć taką akcję na kanale yt "powrót do korzeni" . Jeśli ktoś nie ma sprzętu do jakiej kolwiek uprawy jak np. zwykła brona talerzowa czy kultywator to niech dalej orze ale jak najpłycej. Osobiście jeśli wykonuję orkę to do max 15 cm a czasem płycej. Podstawa to pH, słomę zbierać tylko wtedy gdy wraca jako obornik, poplony tak by zawsze mieć pola obsiane na zimę.
Mam jedyną obawę co do uproszczeń a bardziej uprawy regeneratywnej a mianowicie stosowanie ŚOR, prawie każdy kto pisze o uprawie uproszczonej posługuje się słowem "glifosat".
Moim celem jest organiczna uprawa bezorkowa.
Nie wiem jakie c360 macie ale u mnie w nieruszanym ściernisku 86km 4x4 ma co robić z 11 łapami i to bez przesadnej głębokości, 9 łap ciąga w miarę na spokojnie
bez podcinaczy trzeba dość głęboko robić by ruszyć całą ziemię, mam gruber 11 łap bez podcinaczy i 86km nic poza ruszenie ścierniska nie zrobię, na 9 łap spokojnie można by robić ale nie na 30cm XD